Komputerowy szał
Trudno dzisiaj sobie wyobrazić życie bez komputera. Mają je wszyscy bez względu na status społeczny. Nawet w biednych domach znajdziemy jakiś mały stary komputer, na którym dzieci grają w swoje gierki. Często w domach są przynajmniej dwa komputery. Jeden to stacjonarny, używają go rodzice do pracy, stoi w gabinecie i nadaje się do poważnych zadań. Drugi to często mały albo i duży laptop, który jest przeznaczony dla dzieci. Dzieci najczęściej instalują tam sobie dużo gierek i potrafią przez całe dnie zająć się zdobywaniem kolejnych państw czy zabijaniem potworów. Każdy ma jakiś komputer, dlatego trudno nam uwierzyć w to, że kiedyś ich nie było. Jak ludzie sobie wtedy radzili? Nie potrafimy sobie tego wyobrazić. Jest to dla nas jakaś magia, której nie możemy pojąć. Dzisiaj panuje era komputerów, wszystko im podlega, a gdy się zepsują, cały świat zamiera w osłupieniu. Miejmy nadzieję, że jednak nie każdy podporządkował swoje życie komputerom, byłoby to straszne.
W naszym domu pojawił się komputer, dzieci nalegały, więc wreszcie trzeba było im ulec, zwłaszcza, że faktycznie na taką nagrodę zasłużyły. Jednak jak mamy nauczyć dzieci obsługi komputera jeśli sami nic na ten temat nie wiemy. Początki są dość trudne, ale bardzo szybko można się nauczyć podstawowych czynności, jakie będziemy wykonywać na komputerze. Często role ulegają odwróceniu i to dzieci uczą swoich rodziców jak obsługiwać to dziwne urządzenie. Dzieci mają informatykę w szkole i uczą się podstawowych zasad obsługi, mają też do czynienia z podstawowym oprogramowaniem, uczą się pisać w arkuszu tekstowym, liczyć w arkuszu kalkulacyjnym i zdobywają wiele innych cennych umiejętności. Dlatego, gdy w domu pojawia się wreszcie komputer to one przejmują dowodzenie i uczą nas, jak włączyć, jak się poruszać i jak wyłączyć komputer. Postarajmy się wykorzystać ich wiedzę,a potem rozszerzać już swoje informacje, by wiedzieć więcej niż nasze małe dzieci.